Gran Canaria
GranCanaria.com El Tiempo Hoy Home

Golf

 

Czterech przyjaciół. Osiem pól golfowych.

"Minęło sporo czasu, odkąd się zaprzyjaźniliśmy. A w każdym razie więcej, niż chciałbym otwarcie przyznać. Miałem wtedy moją pierwszą pracę. W tamtych czasach byłem jedynym z nas czterech, który grał w golf. Ale to nie ma znaczenia. Tak było przedtem. Dziś każdy z nas ma swoje odrębne życie. Inne obowiązki, inne zadania. Jednak jednemu nie da się zaprzeczyć. Zdecydowanie coś nas łączy.

Gracz próbujący trafić do dołka z obszaru Green

Cała nasza czwórka usiłuje odsunąć kamienie, by zapewnić dobry rzut. Wszyscy ubiegamy się do najróżniejszych wykrętów, aby tylko znaleźć wolną chwilę, by torba z kijami nie leżała w garażu. Bo przez cały ten czas lubimy grać razem, spędzać wspólnie czas, szczególnie, by się razem pośmiać. Poza tym, że mi oczywiście podoba się wygrywać nad resztą (pod tym względem nic się nie zmieniliśmy, to nieco absurdalne konkurowanie pozostanie z nami chyba na kolejne tysiąc lat).

Nie widujemy się często, więc szkoda nam czasu na nie sprawdzone eksperymenty. Umówiliśmy się, by zimą wybrać kilka dni tylko dla nas. Robimy wypad na grę w golf, której nie chcemy sobie odmówić. I jedziemy na Gran Canarię, wyspę, na której piękna pogoda panuje praktycznie przez cały rok.

Gracz w golf uderza piłeczkę w kierunku Green

Dlaczego właśnie tam? To nasza mała tradycja. Jedna wyspa. Osiem pól golfowych. Nic nie może być prostsze. Bez potrzeby wielogodzinnych lotów na drugi koniec świata, ani tracenia czasu na wielu lotniskach przy przesiadce. Jeździmy na Gran Canarię, bo to prawdziwie golfowy kurort, z piękną pogodą, dobrymi hotelami, smacznym jedzeniem i ponadto, na niewielkiej przestrzeni możemy szybko dotrzeć do różnego rodzaju pól golfowych. Wszystkie mają odmienny pejzaż w tle i różny stopień trudności. Tak więc nie ma wymówek dla tego, kto przegrywa. Do wyboru jest osiem pól, gdzie można się zmierzyć ze starym znajomym, który gra jakby to był sam Greg Norman.

Wędrowiec podziwia panoramę z wysokich partii Gran Canarii

Tak. To prawda, że minęło sporo czasu. Dawniej byliśmy młodsi, zgoda, ale to nie ma znaczenia. Ja już dzisiaj piszę się na to, by jeszcze przez wiele długich lat z nimi wygrywać (i choć może to się im nie spodoba, moje wygrywanie też stało się częścią naszej małej tradycji...)"

Organizacja Turystyczna Gran Canarii. Wszelkie prawa zastrzezone.
Marka chroniona